Asia i Łukasz | Sesja ślubna w Sobieszewie

Fotografowie ślubni znad morza? Tak to my 🙂 W tym roku obiecaliśmy sobie częściej trafiać nad morze, bo w końcu mamy je blisko! 🙂 Wiadomo marzy się nam sesja w górach, tak jak pewnie fotografom mieszkającym w górzystych terenach, nad wielką wodą. Ale… wierzymy, że już niebawem ktoś z Was chętnie się z nami zabierze i w inne lokalizacje, czy też kraje 🙂

Asia i Łukasz cudna i śliczna para, w dodatku przemiła i niezwykle skromna. Ach jak miło jest robić sesję ślubną dla tak uroczych osóbek.

Wybraliśmy Sobieszewo, bo to niezwykle urokliwe miejsce. Jest piękna plaża i morze, z drugiej strony cudny las. Takie dwa w jedym. Nasza sesja zaczyna się od morskich klimatów. Tylko spójrzcie na te chmury!

O make up podczas sesji zadbała Ewa z NaturalBeauty, a Asia miała na sobie sukienkę od Niny z Destiny Suknie.

Wiatr na plaży w Sobieszewie pomógł nam w tworzeniu niezwykłych zdjęć ślubnych. Sesja na plaży choć trwała jedynie chwilę i ciężko było porozumieć się poprzez hałas magicznego szumu fal przyniosła nam wiele radości. Fotograf ślubny w Trójmieście zawsze stoi przed poważnym pytaniem las czy morze? W Sobieszewie nie ma takiego problemu. Przechodzimy więć do leśnych zdjęć!

Dzięki różnorodności światła malowanego przez drzewa przemyciliśmy trochę ulotnego i eterycznego klimatu do sesji ślubnej Asi i Łukasza. Nam niezwykle się podoba!

Historia zdjęcia z paprocią najpierw wspólnego, potem portretu Asi wyszła bardzo spontanicznie. Szukanie liścia trochę zajeło. Udało się znaleźć maleńki liść i w sumie dobrze, bo zdjęć z ogromną paprocią jest w internetach mnóstwo. Prawda, że wyszło dość oryginalnie? 🙂

Doszły nas nawet słuchy, że znajomi Asi mówią o tym portecie, że jest jak z Vouge 🙂 no cóż chyba musimy zacząć i tam publikować nasze zdjęcia! 🙂

O ile możliwe jest w ogóle niebo na ziemi, to tylko można je znaleźć w szczęśliwym małżeństwie

Poprzedni wpis Misja tajne przez poufne! | Sesja zaręczynowa Ani i Michała | Centrum Gdańska
Kolejny wpis Wieczór Panieński Asi | Centrum Gdańska

Comments are closed.